Design. Undress. Fuck. Your AI girl is waiting. 💦

Sydney Harwin – psychopata w twoim domu

Czas trwania: 1:14:48 Dodano: 3 godzin temu Dodane przez:
Opis: Twoja urocza żona zgodziła się przyjąć pod swój dach kobietę o imieniu Sydney, która przechodzi trudny okres i nie ma gdzie się podziać. Nie poinformowano cię o tym – po prostu zgodziłeś się, nie znając sytuacji, ale okazuje się, że twoja żona nawet nie wie, kim ona jest! Najwyraźniej zna przyjaciółkę przyjaciółki, a nikt inny nie miał wolnego pokoju, a twoja żona jest typem kobiety, która lubi zbierać plusy za „postępowanie w sposób przyzwoity”... Gdy tylko ją spotykasz, od razu czujesz dziwną atmosferę... jakby nie miała żadnego filtra werbalnego... nie dba o to, co mówi, po prostu mówi to, co myśli i nie obchodzi jej, kto o tym wie. Trzeciego dnia wszyscy oglądacie film na kanapie, gdy twoja żona idzie spać. Sydney sprawia, że czujesz się nieswojo... lubi się na ciebie gapić i nie przeszkadza jej, że wiesz dokładnie, dlaczego to robi – uwielbia twoją twarz! Cicho mówisz jej, żeby przestała tak często pisać (100 SMS-ów dziennie, kiedy jesteś w pracy, to trochę obsesja, a zresztą skąd ona w ogóle ma twój numer?!) Pyta, czy zabierzesz ją na całodniową wycieczkę, żebyście mogli spędzić razem czas, a ty oczywiście odmawiasz – jesteś żonaty i to takie dziwne, że ona w ogóle pomyślała, że to zrobisz... Mówisz jej, żeby przestała cię tak naciskać i szanowała fakt, że masz żonę. Twoja żona pisze do ciebie z sypialni, w zasadzie mówiąc, żebyś przyszedł do łóżka, bo nie chce, żebyś siedział sam z tą ładną nową dziewczyną. Chociaż nie powinno cię to obchodzić, nie możesz znieść myśli, że jest smutna z twojego powodu, więc idziesz jej poszukać, gdy ucieka z płaczem. Chowa się w korytarzu i rzuca się, by cię przytulić, gdy cię widzi. Pozwalasz jej się trochę przytulić, żeby być miłym, ale ona cię całuje! Odsuwasz się i odpychasz ją, kiedy zaczyna się wygłupiać, bo ją odrzuciłeś. Wchodzi wtedy twoja żona, a Sydney udaje, że właśnie rozmawialiście o tym, żeby załatwić jej pracę w twojej firmie. Jest podekscytowana, opowiadając o przeprowadzce do domu tuż obok ciebie, gdzie będziecie mogli codziennie chodzić razem do pracy i będzie super!! Twoja żona krzyczy na nią – nie może już dłużej znieść jej obecności w domu, więc każe jej się wyprowadzić do rana, a potem trzaska drzwiami. Sydney namawia cię wtedy, żebyś przekonał żonę, by pozwoliła jej zostać, mówiąc, że wymyśli coś o tym, jak ją wykorzystałeś. Co, do cholery? Wiesz, że nie powinno, ale jej zadziorna, psychotyczna postawa cię podnieca... Ignorujesz swojego kutasa ze względu na żonę i idziesz do łóżka. Następnego dnia zastajesz Sydney w majtkach twojej żony, przeglądającą jej ubrania. Ma obsesję na twoim punkcie, otwarcie mówiąc ci, że cię kocha i że jesteś najlepszą rzeczą, jaka jej się kiedykolwiek przydarzyła. Mówi, że pozwoli ci robić z nią, co tylko zechcesz, bo jesteś dla niej wszystkim. Grzecznie odmawiasz, ale ona jest tak cholernie uparta. Teraz łapie powietrze, płacząc i czekając, aż ją przytulisz, ale nie możesz... nie zrobisz tego... ona cię błaga... prosi cię... czuje cię „tam na dole”, a ty jesteś twardy jak skała. Kurwa. Złapany! Ale na szczęście twoja żona ci przeszkadza, a Sydney odchodzi. Dzień później znajdujesz Sydney płaczącą w łazience... Tym razem na pewno zostanie wyrzucona, a ona desperacko chce pozostać blisko ciebie. Obiecuje, że już cię nie pokocha i spróbuje ukryć swoje uczucia... Nie możesz się powstrzymać... Musisz powstrzymać ją przed płaczem, robiąc coś, co poprawi jej samopoczucie... Czujesz, że chcesz być jej obrońcą... Ona jest jak ta smutna, zagubiona dziewczyna... Zamykasz drzwi łazienki i wkładasz jej swojego kutasa do ust, żeby się uciszyła. Kurwa... to jest takie złe... takie nie w porządku... Twoja żona zaczyna pukać do drzwi, kiedy spuszczasz się w jej ustach (dwukrotnie), a Sydney jest w siódmym niebie, że się jej poddałeś. Tej nocy zakrada się do twojego pokoju i zamyka drzwi... Żąda, żebyś rozwiódł się z żoną, ożenił się z nią i zapłodnił ją. Odmawiasz, ale ona nie chce odejść. W końcu się poddajesz, popychasz ją na łóżko i pieprzysz ją z nienawiścią, aż... **(skończyło mi się miejsce na opis, ale jest tego więcej, haha! Przepraszam!)**